Testy
 
lupa
SZUKAJ
strzalka
 
 
lupa
 
Test namiotu Arco - 7 miesięcy w trasie...
Test namiotu Arco - 7 miesięcy w trasie...
Namiot ARCO przemierzył z nami Alaskę, od najwyższego punktu łańcucha górskiego Kordylierów – Denali, przez rejony Koła Podbiegunowego aż po Ocean Arktyczny. Z 49-go stanu USA przenieśliśmy się na wschodnie wybrzeże, gdzie namiot mógł trochę odpocząć, jednak nie na długo. Czekało go następne wyzwanie, ulewne deszcze oraz ostre słońce Australii.
 
Namiot pomimo tego, iż go nie oszczędzaliśmy, nie wykazał żadnych śladów zużycia i na pewno zabierzemy go na nasze kolejne wyprawy. Namiot posiada bardzo obszerne wnętrze przy zadziwiająco niskiej wadze. Bardzo wytrzymała konstrukcja, która sprawdziła się zarówno podczas huraganowych wiatrów w masywie Denali oraz jako turystyczny namiot podczas dalszej części podróży. Pomimo częstego zasypywania namiotu kilkunastocentymetrową warstwą śniegu, stelaż nie wykazał żadnych zniekształceń, natomiast podczas przymusowego biwaku w australijskiej ulewie, pomimo rozbicia namiotu w terenie bagnistym, podłoga nie przepuściła do środka ani kropli wody.

 
 
Dwa wejścia ułatwiają życie obozowe podczas trudnych warunków pogodowych. W jednym z nich można zlokalizować magazyn, drugi obszerniejszy można używać jako kuchni. Tutaj wskazówka dla użytkowników, jeśli namiot rozbijamy na śniegu, warto jest wykonać ok. 40 – 50 cm podkopu pod dużym przedsionkiem, ułatwi nam to znacznie użytkowanie namiotu poprzez powiększenie pojemności przedsionka. Uzyskaną w ten sposób dodatkową przestrzeń możemy wykorzystać do np. suszenia przemoczonych ubrań, gotowania, itp. Przez wykonanie takiego drobnego zabiegu możemy podczas panującej na zewnątrz niesprzyjającej pogody wygodnie wykonywać różne czynności siedząc w przedsionku jak na „krześle”. Obszerne wejście oraz zamki dwukierunkowe pozwalają na gotowanie w przedsionku, a uchylenie górnej części zamka stanowi dobrą wentylację oparów z kuchenki. Namiot w warunkach wysokogórskich nadaje się dla 2 osób, jednak turystycznie 3 osoby pomieszczą się bez większych problemów. Arco cechuje się wielką uniwersalnością, można go zabrać na najtrudniejsze technicznie drogi z racji swej wytrzymałości, niskiej konstrukcji oraz niskiej wagi, a także używać przemierzając beskidzkie szlaki.
 
Wielokrotnie alpiniści w masywie Denali pytali nas o ten namiot i porównywali ze swoimi konstrukcjami. Szczerze możemy powiedzieć, że ARCO wychodziło z każdego takiego porównania zwycięsko.
 
Podczas siedmiu miesięcy używania namiotu nie dopatrzyliśmy się wad.

tekst: Apollo Michał,  Żołądek Marek


 
 
 
Nasi Testerzy
 
Alpinistka, skialpinistka, zawodniczka w rajdach przygodowych. Na swym koncie ma m.in. wejście na ośmiotysięczny Gasherbrum II oraz skrajnie niebezpieczny siedmiotysięcznik - Pik Pabiedy (pierwsze polskie wejście kobiece).
 
Marek Żołądek - podróżnik, alpinista. Uczestnik oraz współorganizator wypraw wspinaczkowo – naukowych na 6 kontynentach m. in. w Himalaje, Andy, góry Alaski, Afryki, Europy, Kaukazu, Góry Skaliste, Ziemię Ognistą oraz Australię. 
 
Autor przejść w górach Alaski, Azji, Yosemitach, Alpach, Tatrach, Karkonoszach. Instruktor wspinaczki i ratownik TOPR.

 
Michał Apollo, podróżnik, wspinacz i alpinista. Organizator i uczestnik wyjazdów w różne rejony świata, wliczając Himalaje, Andy, Alpy Południowe, Kaukaz, Wielkie Góry Wododziałowe, Góry Alaski, Europy, Masyw Kilimandżaro, Góry Przylądkowe oraz Góry Skaliste.
 
 
Jako pierwsi Polacy przeszli liczący 1700 km "Wielki Szlak Himalajski".