Testy
 
lupa
SZUKAJ
strzalka
 
 
lupa
 
Test namiotu Arco w Górach Przeklętych. Opinia Wojtka Nowickiego
Test namiotu Arco w Górach Przeklętych. Opinia Wojtka Nowickiego
Marabut Arco to wygodny namiot bazowy o bardzo przemyślanej trójpałąkowej konstrukcji i zmyślnej budowie. Można w nim wygodnie biwakować w dwie lub trzy osoby.

W czasie wyprawy dzieliłem namiot z Adamem, który ma 190 cm. wzrostu - on również nie stwierdził, aby namiot był niedopasowany do jego wymiarów.

Podstawowa zaleta namiotu to konstukcja, dzięki której sypialnia jest podczepiona (z możliwością odczepienia) do tropiku. Dzięki temu od razu rostawiamy cały namiot bez konieczności zabawy w osobne podczepianie sypialni co ma kluczowe znaczenie dla komfortu podczas deszczu.


Namiot posiada dwa przedsionki - jeden mniejszy, drugi większy. To znakomite rozwiązanie, które jest ogomną zaletą na wyprawach, na których konieczne jest przechowywanie sprzętu wspinaczkowego wewnątrz namiotu. Ponadto, dzięki takiemu rozwiązaniu, każda z mieszkających w namiocie osób może w wygodny sposób oraz nie przeszkadzając towarzyszom wyjść na zewnątrz. W większym przedsionku można bezproblemu przyrządzać posiłki lub trzymać 2-3 duże plecaki, mniejszy przedsionek zmieści plecak i kilka par butów.

Całkowita waga Marabuta Arco wynosi 3,8kg, nie jest to więc namiot "super light", waga ma jednak przełożenie na jakość zastosowancyh materiałów: podłoga, jak i sypialnia oraz tropik wykonane są z mocnych materiałów co sprawia że namiot Arco jest odporny na spadające z drzew gałęzie, przypadkowe zahaczenie plecakiem, huraganowe wiatry, itp.

Na obydwu bocznych ścianach namiotu zostały umieszczone wywietrzniki z bardzo pomysłowym systemem zamykania i otwierania, dzięki którym namiot posiada znakomitą wentylację. W Górach Przeklętych, gdzie temperatury były diabelsko wysokie, dzięki wywietrznikom otwartym na przestrzał wyczuwalne były ruchy powietrza.

Wewnątrz namiotu zostały umieszczone kieszonki na drobne akcesoria oraz siatka w centralnej części sklepienia, w której można umieścić latarkę lub delikatniejsze akcesoria, jak np. okulary czy papier toaletowy ;)


Reasumując, namiot Marabut Arco to bardzo dobry namiot, który z powodzeniem może być wykorzystywany zarówno na wyprawach wysokogórskich, wyjazdach skałkowych czy szeroko pojętym trekkingu.

Kolor namiotu - żółty to broń obosieczna: z jednej strony dzięki niemu namiot wygląda atrakcyjnie, i nowocześnie, z drugiej strony jest też atrakcyjny dla owadów. To w zasadzie jedyna uwaga do namiotu. Na szczęście dopracowany i wygodny system moskitiery nie pozwala przeniknąć robalom do środka. Jest jeszcze jedna rzecz, którą konstruktorzy Mabaruta zapewne niedługo poprawią: tunele, w które wkłada się stelaż były by wygodniejsze (zwłaszcza jak pada i jest zimno!), gdyby każdy z nich był poprowadzony w ciągu, bez przerw.

Warto także zwrócić uwagę na detale namiotu Marabut Arco, które sprawiają, że namiot jest "user friendly" - klamerki zamiast tradycyjnych pętelek przy podwijaniu poł namiotu (banalne a genialne!) oraz elementy odblaskowe, dzięki którym w świetle czołówek namiot jest dobrze widoczny, minimalizujące ryzyko potknięcia się o namiot.

Testował i opisał: Wojtek Nowicki

www.outblog.pl


 

Nasi Testerzy
 
Alpinistka, skialpinistka, zawodniczka w rajdach przygodowych. Na swym koncie ma m.in. wejście na ośmiotysięczny Gasherbrum II oraz skrajnie niebezpieczny siedmiotysięcznik - Pik Pabiedy (pierwsze polskie wejście kobiece).
 
Marek Żołądek - podróżnik, alpinista. Uczestnik oraz współorganizator wypraw wspinaczkowo – naukowych na 6 kontynentach m. in. w Himalaje, Andy, góry Alaski, Afryki, Europy, Kaukazu, Góry Skaliste, Ziemię Ognistą oraz Australię. 
 
Autor przejść w górach Alaski, Azji, Yosemitach, Alpach, Tatrach, Karkonoszach. Instruktor wspinaczki i ratownik TOPR.

 
Michał Apollo, podróżnik, wspinacz i alpinista. Organizator i uczestnik wyjazdów w różne rejony świata, wliczając Himalaje, Andy, Alpy Południowe, Kaukaz, Wielkie Góry Wododziałowe, Góry Alaski, Europy, Masyw Kilimandżaro, Góry Przylądkowe oraz Góry Skaliste.
 
 
Jako pierwsi Polacy przeszli liczący 1700 km "Wielki Szlak Himalajski".