Test namiotu Biko na Velo Dunajec

Tegoroczną majówkę spędziliśmy na długo wyczekiwanej, rowerowej wyprawie – po kilku latach odkładania, w końcu wyruszyliśmy naszymi jednośladami na trasę Velo Dunajec. To szlak skrojony wręcz dla sakwiarzy – prowadzący spod Tarnowa aż do Zakopanego – w sumie około 240 kilometrów i ponad 1,5 kilometra podjazdów. 


Na tę wyprawę zabraliśmy ze sobą nowy namiot Marabut Biko, stworzony pod potrzeby wymagających, rowerowych wyprawowiczów. I podobnie jak sam szlak Velo Dunajec, okazał się sprzętem świetnie przygotowanym do swojego zadania.
Namiot towarzyszył nam przez kilka nocy – musiał przetrwał chłodne, majowe warunki. Na szczęście solidnie wykonana podłoga zapewniała bardzo dobrą izolację od podłoża. Opadów deszczu oraz większych wiatrów tym razem nie było - inne parametry namiotu sprawdzimy na kolejnych wyprawach już w trudniejszych warunkach.  

 


Co było dla nas największym, pozytywnym zaskoczeniem? Poza szybkością i łatwością rozkładania - przestrzeń wewnątrz namiotu. Wysokość sypialni to aż 117 cm - dzięki temu w całym namiocie jest fizycznie więcej miejsca, również przy bocznych ściankach. To duży atut, zwłaszcza dla wysokich osób.


Podczas tej wyprawy postawiliśmy na spontaniczne biwakowanie i noclegi na dziko – żadnych campingów. Zależało nam na ciszy, spokoju – szukaliśmy też miejscówek z pięknym widokiem. Rozbijając się w takich miejscach lubimy pozostać niezauważeni, dlatego od razu doceniliśmy kolor namiotu Marabut Biko. Naturalny odcień zieleni dobrze wtapia się w otoczenie i nie rzuca się w oczy.


Dużym plusem okazało się także rozkładanie. Co prawda popełniliśmy klasyczny błąd i nie rozstawiliśmy namiotu testowo przed wyjazdem, ale pierwszy montaż – już po zmroku – zajął nam zaledwie kilka minut. Konstrukcja jest prosta i intuicyjna: tropik, dwa pałąki, kilka śledzi i gotowe.

 


Marabut Biko został zaprojektowany z myślą o bikepackingu – tu ogromny plus za solidny, wygodny w montażu pokrowiec z uchwytami, pozwalającymi wygodnie zamocować namiot na kierownicy. Co ważne, po jego zamontowaniu nadal mogliśmy korzystać z torby na kierownicę, dzięki czemu nie trzeba wybierać między jednym a drugim. Dodatkowe 2,5 kg, sztywno przymocowane do kierownicy, nie wpływało również na wygodę prowadzenia roweru i zwrotność. 


Po pierwszych testach bardzo dobrze oceniamy jakość wykonania. Materiały, szwy i pałąki sprawiają solidne wrażenie, a sam namiot, ważący ok. 2,5 kg, pozostaje stosunkowo lekki. Na rynku znajdą się lżejsze modele, ale tutaj widać, że priorytetem była trwałość i solidność materiałów.


Po wyprawie szlakiem Velo Dunajec możemy śmiało stwierdzić, że Marabut Biko zdał pierwszy egzamin. Teraz czas sprawdzić go podczas górskich trekkingów i dłuższych wypraw z plecakiem. Już dziś widać jednak, że to dobrze przemyślany namiot – przestronny, funkcjonalny i stworzony z myślą o intensywnym użytkowaniu

Tekst i foto: Dawid Białowąs (Gdzie Los Poniesie)